Szukaj:


Niedziela, 24 Września 2017



Gdzie najczęściej robisz zakupy?

Makro
Selgros
Hurtownia regionalna
Operator ogólnopolski
Nigdzie, same przyjeżdżają

Raport z regionu

2017-05-26

Niedobrze być „po drodze”


W woj. łódzkim szczególnie trudną sytuację mają hurtownie. Choćby przez to, że tradycyjny rynek jest bardzo rozdrobniony, czyli jest dużo małych i jeszcze mniejszych sklepów.

Według analizy stworzonej dla Urzędu Miasta na lata 2012–2016 Łódź nie jest postrzegana przez mieszkańców Polski jako atrakcyjne miejsce do prowadzenia działalności gospodarczej. Spośród największych miast w Polsce jest tu najwyższa stopa bezrobocia (10,1 proc.), więc i popyt na wiele produktów i usługi jest mniejszy. Jeśli chodzi o handel, to liczba sklepów spożywczych maleje, spada też sprzedaż detaliczna towarów i trudno utrzymać pracowników. Czy w tym kontekście można liczyć na coś dobrego?

Tracą wszyscy

Według danych z 2015 roku w woj. łódzkim było 14 domów handlowych (w 2005 roku dwa razy więcej), 44 hipermarkety (w 2005 roku było ich 29) i 423 supermarkety (ponad dwa razy więcej niż 10 lat temu). Sklepów o powierzchni sprzedażowej od 12 mkw. do 399 mkw., prowadzących głównie sprzedaż żywności oraz dodatkowo często nabywanych towarów nieżywnościowych odnotowano 317 (10 lat temu było ich o 100 więcej).

Spadek liczby mniejszych sklepów i wzrost liczby supermarketów to efekt ekspansji dużych (przeważnie zagranicznych) sieci, ale i zmian preferencji klientów – mówi Paweł Stawiany, dyrektor łódzkiego oddziału hurtowni Specjał. Spadek liczby mniejszych sklepów spożywczych odczuwają nie tylko hurtownicy, ale również producenci.

Właściwie tracą na tym wszyscy – opowiada Elżbieta z Łódzkiego Rynku Hurtowego Zjazdowa. – Rozmawiamy z hurtownikami i słyszymy, że kolejne sklepy się zamykają. My tracimy na wjeździe, a hurtownie i producenci tracą klientów. Dawniej w wielu miejscach były małe handlowe ryneczki, na przykład w Łodzi, w dzielnicy Kurczaki. Odkąd jest tam Biedronka, z ryneczku zostały tylko szczątki. Podobnie w Zgierzu – postawili Polomarket i w okolicy zostało już tylko kilka punkcików sprzedaży.

Łódzkie szóste w kraju

Patrząc z kolei na produkcję sprzedaną przemysłu, w dziale artykułów spożywczych zanotowano spory, ponaddwukrotny wzrost w stosunku do okresu sprzed 10 lat – z danych GUS wynika, że w 2015 roku wyniosła ona 14,1 mld. Wartość produkcji napojów w tym samym czasie wzrosła aż trzykrotnie i ostatnie dane podają ponad mld.
Realny miesięczny dochód na jedną osobę w gospodarstwie domowym zwiększył się w tym czasie o ponad 35 proc. Zwyżka dochodów przełożyła się na wzrost spożycia artykułów spożywczych i napojów, jednak nie wpłynęła na zwiększenie udziału tych produktów w całkowitej krajowej konsumpcji. Także eksport produktów spożywczych i napojów zwiększył się o 101 proc. – mówi Paweł Stawiany.
Według raportu Bisnode Polska, w woj. łódzkim mamy 2673 eksporterów, czyli zaledwie o 119 mniej niż importerów. Pod względem liczby eksporterów województwo łódzkie znajduje się szóstym miejscu w kraju. Na pierwszym – jak łatwo się domyślić – uplasowało się Mazowieckie – prawie 9 tys. firm eksportujących. Z ostatnich danych z 2016 roku wynika, że aż 2669 firm to przedsiębiorstwa handlu hurtowego i to one generują prawie 25 proc. eksportu w województwie łódzkim. Eksportują głównie producenci odzieży i wyrobów tekstylnych, a także producenci produktów z gumy i tworzyw sztucznych. Ciekawe, że na tym tle producenci z branży FMCG wypadają całkiem nieźle – eksporterzy artykułów spożywczych to aż 764 przedsiębiorstwa.

Więcej zezwoleń na alkohol
Z danych GUS dotyczących struktury wartości sprzedaży detalicznej w przedsiębiorstwach handlowych w woj. łódzkim wynika, że najwięcej sprzedaje się towarów konsumpcyjnych (aż 91,2 mln, w tym 12,6 mln – żywność i napoje bezalkoholowe, 1,6 mln napoje alkoholowe i 77 mln zł – towary nieżywnościowe). Towary niekonsumpcyjne (w sferze produkcji, w tym także towary przeznaczone do produkcji rolniczej oraz materiały budowlane) to zaledwie 8,8 mln zł.
W 2016 roku wydano 1743 zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. To ponad 500 zezwoleń więcej niż rok wcześniej.

Drożeją wódka, herbata i papierosy
Według danych z 2016 roku spada sprzedaż detaliczna towarów w woj. łódzkim – według obliczeń sprzedaż żywności i napojów w ciągu 10 lat spadła z 19,6 mln do 12,6 mln zł rocznie. Podobnie w przypadku alkoholu – spadek z 3,7 mln do 1,6 mln zł rocznie. Z kolei towary nieżywnościowe mają się świetnie – z 52,2 mln zł zanotowano wzrost aż do 77 mln zł rocznie. Największa zwyżka na przestrzeni ostatnich 10 lat w cenach detalicznych towarów dotyczy trzech produktów: wódki czystej 40 proc. (za 0,5 l – z 18,7 zł do 25,59 zł), herbaty czarnej liściastej (za 100 g – z 2,25 zł do 4,3 zł) i papierosów (za 20 sztuk z 5,25 zł do 12,83 zł). Rekordową wartość zanotowano przy orzechach włoskich i laskowych – za kilogram w 2012 roku płaciliśmy 6,24 zł, natomiast obecnie 21,74 zł.

Warzywa i owoce mają się świetnie
Patrząc na strukturę towarowej produkcji rolniczej, najwięcej jest warzyw i owoców. Mimo to przeciętne ceny skupu owoców i warzyw w woj. łódzkim znacznie wrosły. W porównaniu z rokiem 2012 obecnie za kilogram cebuli czy pomidorów zapłacimy aż 50 gr więcej. O sporą kwotę, bo aż 4,5 zł, podrożały maliny. Ceny marchwi, gruszek, śliwek, buraków i jabłek pozostały bez zmian, natomiast o prawie złotówkę staniały brzoskwinie, agrest i porzeczki, a o 2 zł – wiśnie i truskawki.

W zeszłym roku panowały bardzo niekorzystne warunki pogodowe. Na przełomie czerwca i lipca brak opadów i wysokie temperatury powietrza zahamowały wzrost warzyw i owoców, szczególnie odbiło się to na malinach. Z kolei naturalne wahania cen warzyw i owoców łatwo wytłumaczyć na przykładzie pomidorów. Zimą importujemy je z innych krajów, ale klienci zawsze chętniej kupują polskie produkty. W marcu pojawiają się już pomidory krajowe, na początku są bardzo drogie. Z czasem jest ich więcej, cena więc spada i coraz ciężej sprzedać te importowane – Elżbieta Bryszewska ze Zjazdowej. I dodaje, że obecnie warzywa i owoce mają się świetnie.

Łódzki Rynek Hurtowy Zjazdowa udostępnia hurtownikom i producentom około 13 ha powierzchni. Są tam hurtownie ogólnospożywcze, jedna hala z importowanymi warzywami i owocami (około 2500 mkw.) i zadaszone hale z produktami krajowymi (łącznie około 3500 mkw.). W sezonie sprzedawcy się nie mieszczą, dlatego przed halą jest sektor „pod chmurką”, gdzie handlują ci, którzy nie zmieścili się w halach.
Z produktów mamy naprawdę wszystko, bo nawet jeśli nie ma blisko Łodzi ziemniaków wczesnych, to kupujemy je w rejonach sieradzkim i piotrkowskim, a pomidory w okolicach Kalisza. Nie brakuje tutaj niczego – podsumowuje Bryszewska.

Trudna sytuacja hurtowników

W FMCG w woj. łódzkim zatrudnionych jest 25 240 osób w handlu artykułami spożywczymi, a 1759 – przy sprzedaży napojów – dane te nie obejmują uczniów, którzy zawarli z zakładem pracy umowę o pracę w ramach przygotowania zawodowego, agentów oraz osób wykonujących pracę nakładczą (daje się tylko pracę). Przeciętne wynagrodzenia brutto wynoszą w woj. łódzkim miesięcznie: 2720,57 zł w handlu artykułami spożywczymi (o około 700 zł więcej niż pięć lat temu) i 4026,82 zł w handlu napojami (to o ponad 1000 zł więcej niż pięć lat temu).
Paweł Stawiany zapytany o warunki i rozwój handlu w woj. łódzkim nie kryje, że są one trudne, szczególnie dla hurtowni. Powodów jest sporo, na przykład rynek tradycyjny bardzo rozdrobniony, czyli dużo małych i bardzo małych sklepów – powierzchnia sprzedaży sklepów w regionie łódzkim zdecydowanie mniejsza jest od średniej krajowej. Poza tym handel utrudniają również niskie ceny i marże.

Ze względu na centralne położenie i niższe koszty transportu (bo wszyscy mają „po drodze”), hurtownicy z innych terenów wrzucają tu nadwyżki towarów w dumpingowych cenach – komentuje Stawiany. Dodaje, że trudno jest utrzymać pracowników ze względu na centralne położenie na skrzyżowaniu głównych autostrad, co czyni z regionu łódzkiego atrakcyjne miejsce dla parków logistycznych i inwestycji ciągle poszukujących nowych pracowników.
Mimo tych problemów łódzki oddział Specjału ciągle zwiększa swoje obroty. Udaje nam się to m.in. poprzez zwiększenie oferty handlowej – mamy ponad 7 tys. artykułów spożywczych, nabiałowych i alkoholowych. Na szczęście doskonale znamy ten rynek i mamy doświadczonych pracowników, którzy osiągają zdecydowanie najlepsze wyniki w Polsce we wszystkich rankingach – podsumowuje Stawiany.

Agnieszka Szwajgier
Na zdjęciu: Łódzki oddział hurtowni Specjał.

 






Komentarze:



Przeboje FMCG 2017



2017-09-22
2017-09-22
2017-09-22


Zbuduj więź z klientem

Żeby długotrwale przywiązać konsumenta do marki, a klienta do sklepu, trzeba stworzyć z nim więź, wejść w relację, dialog. Posłuchać jego potrzeb, oczekiwań, i próbować na nie odpowiadać…

Dłuższe życie wózka

Boczna wymiana akumulatora w wózku widłowym, której prekursorem była firma Still jest stosowana coraz powszechniej. Nic dziwnego, taka czynność jest znacznie wygodniejsza i bezpieczniejsza niż tradycyjna metoda z dźwigiem


Newsletter





O portalu | Reklama | Kontakt | Polityka prywatności | Mapa serwisu created by Visualteam


artykuły spożywcze | branża fmcg | fmcg | franchising | gazeta fmcg | handel w polsce | poradnik handlowca
merchandising | sieci handlowe | sklepy spożywcze | wyposażenie sklepu